Czym jest dla mnie, Siostry Zmartwychwstanki, Zmartwychwstanie Chrystusa?
Mając osiemnaście lat zostawiłam wszystko: dom rodzinny, bliskich, przytulny pokój w bloku, przyjaciół z zespołu muzycznego, rozpoczęte studia… i zaczęłam moją przygodę życia z Jezusem Zmartwychwstałym. To była wtedy droga dojrzewania do zrozumienia i życia Tajemnicą Paschy Chrystusa.
4 sierpnia 1991 roku w kościele św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach złożyłam razem z moimi współsiostrami publicznie pierwsze śluby zakonne, a pięć lat później, 15 sierpnia 1996 roku – śluby wieczyste.
(POWIĘKSZENIE - kliknij na zdjęcie)
Podczas uroczystej Mszy świętej podpisując na ołtarzu akt ślubów potwierdziłam moje całkowite oddanie się Chrystusowi Zmartwychwstałemu na wieczność. Kapłan włożył mój akt ślubów pod korporał na ołtarzu – to tak jakby zabrał moje
serce i połączył ściśle z ofiarą Mszy świętej.
Po latach dojrzewania do pełni miłości jestem wciąż w drodze ku Niemu, z Nim i w Nim. Zmartwychwstanie Chrystusa to bicie mojego serca połączone z biciem Serca Zbawiciela w rytmie Jego woli. To moje ciągłe powstawanie z upadków, by iść wciąż do przodu, uczenie się miłości i pokory od ludzi, których spotykam na mojej drodze życia.
Czym jest dla mnie Zmartwychwstanie?
To samotność i życie we wspólnocie; codzienne obowiązki w szkole, przedszkolu, w parafii połączone paciorkami różańca. To poranek z modlitwą w półmroku kaplicy, gdzie On cały czas jest. Wiosną towarzyszy mi śpiew ptaków układając się
w pełną miłości melodię ku czci Stwórcy promienie letniego słońca, szmer wiatru jesienią, biel śniegu zimową porą.
Są to również niespełnione marzenia, ofiarowane i złożone na krzyżu Chrystusa, spotkania i rozstania, bo tak musi być. Czas radości i smutku przedziwnie przeplatający się w życiu.
(POWIĘKSZENIE - kliknij na zdjęcie)
To moja moc, gdy brakuje sił fizycznych; nadzieja, gdy wszystko wydaje się zbyt trudne do udźwignięcia; uśmiech dziecka ufnie spoglądającego w moje oczy i serce; słowa, których nie da się wypowiedzieć; miłosierdzie spływające do mojego serca przez posługę kapłana; nadzieja wiecznego życia, gdzie będzie pełnia szczęścia, za którym tęskni moje małe ludzkie serce.
s. Joanna